Rewolucje na szkolnych salonach

Początek wakacji wszystkim kojarzy się z gromkim hurrraaa i wolnym od szkoły. I tak zazwyczaj jest. Ale że ten rok był wyjątkowy, to inaczej niż zazwyczaj rozpoczęliśmy czas letniego wypoczynku. A mianowicie od wyposażania sal i przenoszenia biblioteki do innego pomieszczenia. Niezmierzony zakres prac w całym budynku wymagał dodatkowych „rąk do roboty” na najwyższych obrotach do późnych godzin uwijali się pracownicy administracyjni, pomagali rodzice, pracowali nauczyciele, a niektórych wspierali też…. uczniowie – absolwenci. I tak na biblioteczny pokład zameldowały się niezawodne, niezastąpione, nieocenione smerfne pomocnice z klasy ósmej, a więc już absolwentki i bardzo uczynny ( nieświadomy tego, co go spotka), przybyły wraz ze swą również pracującą nad upiększeniem sali nr 5 mamą – panią Jolą – Maksymilian. Przez kilka dni zespół pomocników uporał się z niebywałą górą książek, które zostały przeniesione, pięknie ułożone, opisane i posegregowane na nowych półkach i dokręconych do ścian przez p. Adama regałach. Praca, która zajęłaby co najmniej dwa tygodnie jednej osobie, przebiegła sprawnie, w nadzwyczaj miłym towarzystwie i jeszcze lepszej atmosferze – a po pracy, jak wiadomo, należy się relaks i odpoczynek, więc karty do UNO przeżywały też swe gorące chwile. Serdecznie dziękuję Wam Lilko, Emilko, Marysiu, Marto, Natalko, Maksymilianie za poświęcony w wakacje czas, entuzjazm, dobry humor i efektywną pomoc. Jesteście wspaniali. Podziękowania także dla p. Kasi za logistyczną pomoc w układaniu woluminów i p. Adamowi za sprawne przesuwanie regałów i bezpieczne umocowanie ich do ścian. Dziękuję i życzę fantastycznych wakacji pełnych przygód i dobrej pogody.

R. Galos