
Gospodarzami drugiej Czwartkowej Kawiarenki Literackiej byli Czwartoklasiści. Motywem przewodnim ich stoiska była kuchnia pana Ambrożego Kleksa obsługiwana przez bardzo piegowatych uczniów akademii i niestrudzonego Szpaka Mateusza.
Jak to u pana Kleksa – nie mogło być „normalnie” – przecież wszyscy wiemy, że potrawy przygotowywane u tego niezwykłego profesora powstawały z nietypowych składników: kolorowe szkiełka, magiczne, jadalne farby i magiczne pyłki ze szczyptą piegów i maźnięciem pędzla, które pod płomykami świec zamieniły się w pyszności o wyjątkowych właściwościach.
Mogliśmy się zatem zaopatrzyć w koktajl mocy, eliksir pomyślności, słodkie, okrągłe piegi pana Kleksa, galaretki z guzikiem doktora Paj-Chi-Wo czy ciasteczka na porost włosów. Osobiście zainwestowałam w te ostatnie i czekam na spektakularne efekty , natomiast większość uczniów pochłaniała galaretki, licząc zapewne, że magiczny guzik sprawi, iż zamienią się w kogoś innego. Ale guziki zjedli, a nie pociągnęli za nie. Może nie podziałać…
Czwartaki zadbały również o to, aby przypomnieć koleżankom i kolegom ulubioną lekturę i przygotowali quiz wiedzy o postaciach i autorze. Byłam świadkiem sprawdzania tej wiedzy u piątoklasistów i muszę przyznać, że tak wyprężonych rąk do góry zgłaszających się do odpowiedzi można by sobie życzyć na wszystkich przedmiotach. Zgodne z treścią książki informacje nagradzane były natychmiast przez szpaka Mateusza cukierkami i galaretką. A może – Czwartaczki – po omówieniu lektury przygotujecie dla nas książkę kucharską z przepisami o niezwykłych właściwościach np. gulasz różany zapiekany pod plastrami cząstek ananasa z dodatkiem pyłków jaśminu i zielonej czekolady; działanie: dobry humor do zaśnięcia
R. Galos











